czwartek, 11 czerwca 2009

Seasteading

Patri Friedman (młody młody Friedman) ma genialny pomysł:

Friedman called his theory “dynamic geography.” He remembered a line from his dad’s book The Machinery of Freedom about how differently terrestrial government would behave if everyone lived in trailers and could easily flee state oppression. If land itself could get up and go, the incentive structure of government would change even more, moving it in a libertarian direction.

In the past, such thoughts led many libertarians to dream of space colonization. But you don’t need to leave the planet, Friedman reasoned; just make “land” that can float on the ocean.

20,000 Nations Above the Sea

Chociaż nie mogę pozbyć się wrażenia, że prędzej czy później któryś rząd krwawo zakończy zabawę. Heh... właściwie jestem o tym dosyć przekonany, same pływające kasyna i kliniki aborcyjne sprowokują polityków zanim w ogóle dojdzie do jakiegokolwiek prywatnego exodusu... Jeden statek aborcyjny był głównym tematem polskich mediów przez tydzień, a to nic w porównaniu do planów Friedmana. Plan może wypalić przy założeniu, że rządy będą grzecznie grać wedle własnych reguł, tyle że one nigdy tego nie robiły, inter arma enim silent leges i te sprawy... Z drugiej strony, jeśli technologia stanie się dostępna to doświadczenie uczy, że nawet brutalna siła nie będzie w stanie jej powstrzymać...

Brak komentarzy: