niedziela, 31 maja 2009

Jakiś surrealizm z tymi wyborami

"Zgodnie z zapisami Traktatu Lizbońskiego Polsce przypada 51 miejsc w Parlamencie Europejskim, tymczasem 7 czerwca wybierzemy tylko 50 eurodeputowanych. Część krajów, którym przysługiwać będą dodatkowe miejsca w PE, wybiera nadprogramowych europosłów, którzy do czasu wejścia w życie Traktatu będą pełnić obowiązki obserwatorów. Polska - jak podaje tvp.info - o tym zapomniała.
(...)
Efektem niedopatrzenia może być konieczność rozpisania ogólnopolskich wyborów, w których będziemy wybierać jednego, brakującego europarlamentarzystę."

stąd

WTF? I w ogóle po pierwsze to nie ratyfikowano żadnego traktatu. Skoro go nie trzeba ratyfikować do wprowadzenia w życie, to na cholerę w ogóle męczą tym Małego Kaczora?

Brak komentarzy: