niedziela, 15 czerwca 2008

Sesja

Jeśli mnie podejrzanie nie będzie w najbliższych dniach w sieci to z powodu sesji. Jestem teraz prawdopodobnie w swoim pokoju i siedzę nad statystyką (bzdury) albo matematyką (ma sens). Sygnał WiFi jest tam bardzo słaby, więc tak czy inaczej offline. Sygnał ginie gdzieś w okolicach betonowych ścian łazienki. Muszę pomyśleć nad urządzeniem tam schronu przeciwatomowego chyba.

W każdym razie najważniejsze, żebym miał odpowiednio mocną herbatę, bo tabletki z kofeiną, Sesja itp. to oszustwo. Na mnie działa tylko ponad podwójna ilość herbaty i dużo cukru. Zapewne wkrótce w UE tego zakażą [no skoro Kalifornia się wtrąca w hotdogi... :P], ale póki co mogę sypać herbaty i cukru ile chcę. Mam nadzieję, że to przeżyję, bo dziwnie czasem na to reaguję :P Podstawowy zestaw w każdym razie u mnie bez zmian, oczywiście jeszcze inne puszki i płyty, ale basic:

2 komentarze:

Atlas Shrugged pisze...

Hmmm
U mnie basic to super,extra,mega przesłodzone lody grycan, najlepiej bakaliowe albo truskawkowe, woda mineralna niegazowana + pieczone udka z kurczaka :) I jazda na hmmm Queen albo Manamm, a czasem to nawet Elton leci w tle. Powodzenia, Rafał !

Rafał M. Trzeciakowski pisze...

zatem Rafał i Dagny doznali szoków kulturowych... :PP